Cr Navigator
O efektywności III sektora - wywiad z Jorge Gimeno, prezesem Fundacji Duende
powrót

CR Navigator:
Czy trzeci sektor działa w Polsce nieefektywnie? Jakie są główne "bolączki" trzeciego sektora w tym kontekście?
 
Jorge Gimeno*: Problem trzeciego sektora w Polsce i na świecie polega przede wszystkim na wielkich różnicach w profesjonalizmie działania pomiędzy organizacjami. Na jednym biegunie mamy profesjonalistów takich jak WWF, Oxfam czy Czerwony Krzyż, a na drugim organizacje pełne zapału do pracy, ale nie posiadające w pełni profesjonalnych procedur postępowania. 
Kolejny problem to brak mierników efektywności i jakości zrealizowanych działań. Większość podsumowań czy ewaluacji przygotowywanych jest na podstawie prostych danych np. sumy wydanych pieniędzy, liczby beneficjentów, którym pomagamy, przekazanego sprzętu itd. Takie dane są dobre do raportu finansowego, ale nie wystarczą jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś na temat skuteczności i efektywności działań danej organizacji, i to w różnych aspektach społecznego przedsięwzięcia. Dlatego zarówno Fundacja Duende, jak i jej Program Konkordia skupiają się na zmianie świadomości w tej dziedzinie.
 
CRN: W jaki sposób Fundacja Duende zabiega o podniesie efektywności trzeciego sektora? Dlaczego ten temat jest tak istotny? 
 
J.G.: W Fundacji Duende twierdzimy, że najważniejszą rzeczą, którą trzeba zmienić jest sposób myślenia samych organizacji na temat istoty raportowania na swój temat. Wiedza na temat tego jak mierzyć efektywność działań społecznych jest ogólnodostępna, ale ta wiedza na nic się nie zda jeśli nie zmienimy przyzwyczajeń w trzecim sektorze. By satysfakcja z tego „jak się napracowaliśmy” ustąpiła miejsca fundamentalnemu pytaniu: „Co naprawdę udało się zrobić i za jaką cenę?”. Nie chodzi bowiem o to by pomagać, ale by pomóc. Co najważniejsze – wykorzystując jak najlepiej to, co mamy do dyspozycji. To dlatego jako Fundacja Duende publikujemy wiedzę na ten temat, robimy badania, współpracujemy z organizacjami z zagranicy i organizujemy raz do roku międzynarodową konferencję w Sopocie w partnerstwie z Europejskiem Forum Nowich Ideii. Zasada skutecznej i efektywnej pomocy jest kluczowa, bo nie tylko ma wpływ na jakość działań społecznych, ale i na poziom życia ludzi. Proszę sobie przypomnieć, jak wyglądało jedzenie w barze w latach 80. a jaką mamy teraz ofertę gastronomiczną i podejście do klienta. Profesjonalna organizacja, która chce skutecznie i efektywnie pomagać przekazuje nie tylko samą pomoc, ale i jasne hasło: można działać dobrze, a więc trzeba tak działać.
 
CRN:  Jakie są główne przeszkody w podwyższaniu efektywności III sektora w Polsce? 
 
J.G.: Prawo. W innych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych, funkcjonują dużo bardziej rygorystyczne niż u nas obostrzenia dotyczące jawności działań organizacji i sposobu wydawania publicznych pieniędzy. Ba, tam państwo wydaje niemałe pieniądze na kontrolę organizacji pozarządowych. W Polsce prawo jest zdecydowanie za mało konkretne w kwestiach dotyczących organizacji pozarządowych. Lech Poznań, Parafia, Ochotnicza Straż Pożarna i Polska Akcja Humanitarna „grają w tej samej lidze” organizacji pozarządowych, choć przecież jasne jest, że nic ich nie łączy. U nas jakże często uregulowania prawne dotyczące trzeciego sektora są mgliste i trudne do zrozumienia przez organizację, która nie ma pieniędzy na zatrudnianie prawników. U nas państwo nie wydaje prawie wcale pieniędzy na kontrolę organizacji pozarządowych. Z naszych badań z ubiegłego roku wynikało, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, któremu podlegają organizacje pożytku publicznego (około 7000 organizacji pożytku publicznego w 2013 r.) przeprowadziło 47 kontroli, z czego tylko 8 z własnej inicjatywy. To jest tyle co nic! Jeżeli polskie państwo miałoby większe wymagania w stosunku do trzeciego sektora, a z drugiej strony słuchałoby opinii branży pozarządowej dotyczących jej potrzeb, to pokazałoby opinii publicznej dwie rzeczy: jak ważny jest ten sektor oraz jak można poprawić jego jakość. Pamiętajmy też o kolejnych problemach naszej rzeczywistości: polski biznes nie za bardzo wie jak czerpać korzyści ze współpracy z organizacjami pozarządowymi, a indywidualny darczyńca nie zwraca zbyt dużej uwagi na to, czy jego darowizna została dobrze wykorzystana. Po prostu z trzecim sektorem jest tak, jak z każdym z nas: jeśli otoczenie od nas nie wymaga za dużo, to i my sami nie jesteśmy wobec siebie zbyt wymagający.
 
CRN:  Często, w kontekście rozmowy o  efektywności III sektora porównuje się go z biznesem i przytacza reguły w nim panujące. W czym te dwa sektory powinny być podobne, a czym się różnić jeżeli chodzi o sposób działania i zarządzania projektami? 
 
J.G.: Biznes ma jedną podstawową zaletę – otóż w dużym uproszczeniu jego główna misja brzmi tak: „Przynosić zysk.”. Z kolei w przypadku organizacji pozarządowych analogiczna misja kształtuje się w odniesieniu do idei pomagania. A więc te dwa podejścia są po prostu diametralne różne. Biznes nie ma cierpliwości i wyrozumiałości dla strat. Jeżeli włożyłem 10, muszę mieć przynajmniej 11 zwrotu. Jeżeli nie, przestaję to robić. W organizacjach pozarządowych takie podejście jest wyjątkowo rzadko spotykane. Jeśli włożyłem 10 i pomogłem X dzieci, X ptakom, X teatrom, to zwyczajową konsekwencją jest kolejne pytanie: „Skąd mam wziąć kolejne 10?”. Niestety takie podejście bardzo komplikuje życie organizacji społecznej. Proszę mi wierzyć: prawdziwie profesjonalne organizacje pozarządowe, często niewiele różnią się od struktur biznesowych. Mają budżety, wyspecjalizowane działy, korzystają z dobrodziejstw nowoczesnego marketingu, mają prognozy dochodów. Czemu? Bo dzięki takiemu podejściu można więcej i lepiej pomagać. Można lepiej  realizować własną misję. Nie trzeba wymyślać nowych narzędzi skuteczności o efektywności, bo dobry biznes już je posiada.
 
CRN:  W jaki sposób mierzyć efektywność działań III sektora? 
 
J.G.: Nie ma jednego sposobu. Stworzenie jakiegoś jednego standardu mierzenia dla wszystkich organizacji jest wręcz niemożliwe, bo same te organizacje pomiędzy sobą mocno się różnią. Świętym Graalem mierzenia efektywności w naszej branży jest wiarygodne oszacowanie, jaki wpływ społeczny osiągnęliśmy. Jaki procentowy udział w sukcesie ratowania wielorybów ma np. Greenpeace, a jaki państwa, ruchy społeczne, inne organizacje, które brały udział w tym przedsięwzięciu?  To pytanie, za które warto oddać królestwo! Myślenie w kategoriach wpływu społecznego to według mnie jedyna droga, bo najbardziej wymagająca wobec trzeciego sektora. A przyszedł czas byśmy zaczęli stawiać sobie wysokie wymagania.
 
CRN: Działalność jakiej bądź jakich organizacji jest dla Pana przykładem najwyższej efektywności III sektora? 
 
J.G.: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Nie ma czegoś takiego jak ranking efektywności w tym sektorze. Bo jak sprawdzić, czy np. efektywność pomocy Afryce jest wyższa niż efektywność wspierania rodzimej kultury? Pamiętajmy, że z jednej strony tworzymy wspólny sektor, ale z drugiej „gramy” przecież w bardzo różnych „dyscyplinach”.

CRN: Jak skomentuje Pan wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Duende? Czego dzięki nim możemy się dowiedzieć?  

J.G.: Wyniki są niezwykle ciekawe. Pokazują, że mamy dużo pracy przed sobą i że samo pojęcie „mierzenia efektywności działań społecznych” jest bardzo różnie interpretowane. Trzeba stworzyć standard rozumienia tych pojęć, wyjaśnić jakie są różnice pomiędzy efektami, efektywnością i skutecznością. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się że spojrzenie biznesu i organizacji pozarządowych na tę samą problematykę będzie się aż tak bardzo różniło. W październiku opublikujemy pełne wyniki na naszej stronie www.konkordia .org.pl. Powiem tyle: są warte grzechu. 




Jorge Gimeno
 jest prezesem Fundacji Duende. Ukończył wydział zarządzania i marketingu w ESIC Zaragoza (Hiszpania). Aktywnie działa na rzecz profesjonalizacji i promocji dobrych praktyk w III sektorze z którym jest związany od 10 lat w Polsce i w Hiszpanii. Jorge Gimeno jest pomysłodawcą i realizatorem programu Konkordia, którego celem jest zwiększenie efektywności organizacji pozarządowych. W dniach 1-2 października 2014 r. w Sopocie odbędzie się V konferencja Konkordia 





  
Średnia ocen: 0.00 , Suma ocen: 0, Głosów: 0
Oceń: