Cr Navigator
Wywiad z Aleksandrą Rzążewską ze Stowarzyszenia Koncentrat
powrót
Wywiad z Aleksandrą Rzążewską ze Stowarzyszenia Koncentrat , przeprowadzony w związku z publikacją „Przewodnika po dobrych pomysłach”, zbioru 30 reportaży opisujących projekty zaangażowane społecznie, zrealizowane dzięki współpracy organizacji pozarządowych z firmami i korporacjami.
Stowarzyszenie Dziennikarzy i Dokumentalistów Koncentrat, powstało rok temu z inicjatywy dziennikarzy ogólnopolskich mediów.

 

CRN: Skąd pomysł na taką metodę promocji społecznego zaangażowania?

A.R.: Jest to naturalna konsekwencja tego, czym się zajmujemy i co lubimy najbardziej. Opisywanie rzeczywistości pozwala i nam, i czytelnikom zatrzymać się na moment na jakiejś sprawie, inicjatywie, pomyśle, wziąć go pod lupę, zastanowić się skąd się wziął i jakie przynosi efekty. Jako dziennikarki lubimy dawać do myślenia, zachęcać do refleksji i wspierać w szukaniu inspiracji. Pisałyśmy dla różnych tytułów o wielu kwestiach społecznych, od dawna obserwowałyśmy więc, jak działają NGO-sy i jak zmienia się trzeci sektor. Kiedy same założyłyśmy stowarzyszenie, zyskałyśmy jeszcze jedną, do tej pory niedostępną nam perspektywę - możemy przyglądać się środowisku organizacji pozarządowych od środka. Poczułyśmy, że chcemy zajmować się także wspieraniem innych organizacji.
 
CRN: Kto jest, zgodnie z autorską intencją, głównym odbiorcą tej publikacji?

A.R.: Chciałyśmy w jakiś sposób wesprzeć te stowarzyszenia i fundacje, które nie mają pomysłów na tego typu współpracę, a czują, że życie od projektu do projektu finansowanego ze środków publicznych bardzo ogranicza ich działalność. By podsunąć im gotowe pomysły oraz pokazać, że innym się udało, a więc to naprawdę jest możliwe, zdecydowałyśmy się stworzyć ten przewodnik.
Liczymy oczywiście, że publikacja zainspiruje także drugą stronę - czyli przedsiębiorców, którzy uważniej rozejrzą się wokół siebie. Być może znajdą wtedy organizację pozarządową, z którą będzie im po drodze i razem poszukają pomysłu na wspólne działanie przynoszące korzyści obu stronom. NGO-som i firmom, które opisałyśmy w publikacji,  przyjrzałyśmy się oczywiście jako dziennikarki, które patrząc z boku, widzą trochę więcej. Te inicjatywy, które od samego początku były zaplanowane i przemyślane, w których obie strony precyzyjnie określiły, czego oczekują od partnera, miały największe szanse na powodzenie - szybko i z dobrym efektem społecznym udało się je zrealizować. Czasem pomysł na współpracę wychodził od firmy, innym razem od organizacji, ale zasadnicze działania zaczynały się dopiero wtedy, gdy obie strony były przekonane, że chcą coś zrobić właśnie z tym partnerem. Być może najważniejsze jest więc wzajemne poznawanie swoich potrzeb i możliwości. I oczywiście budowanie zaufania.
 
CRN: Jakie projekty były dotychczas realizowane przez dziennikarski Koncentrat?

A.R.: Zaczęliśmy od warsztatów dziennikarskich dla młodych ludzi z podolsztyńskiego Unieszewa - razem przygotowaliśmy miniprzewodnik po ich najbliższej okolicy, przyglądając się także warmińskiej tożsamości mieszkańców tamtych terenów. Jako dziennikarze stawiamy też  na niebanalne sposoby komunikowania się i chcemy podsuwać pomysły na to, jak na własną rękę odkrywać przestrzeń miejską. Dlatego zaprosiliśmy warszawiaków do udziału w dwóch projektach. W sierpniu, w 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, zorganizowaliśmy rodzinną grę miejską śladami powstańczych doświadczeń jednej z łączniczek i sanitariuszek z mokotowskiego pułku Baszta. Jej uczestnicy mieli okazję poczuć klimat powstańczej codzienności - dowiedzieli się, jak młodzi ludzie załatwiali kwiaty na urodziny przyjaciół albo co robiło się podczas prywatek. Natomiast projekt warsztatów pisarskich, które zorganizowaliśmy na Saskiej Kępie, miał na celu zachęcenie do eksplorowania domowych archiwów, poznawania rodzinnej historii i szukania inspiracji do własnego twórczego rozwoju. 
 


Średnia ocen: 0.00 , Suma ocen: 0, Głosów: 0
Oceń: