Cr Navigator
Czy CSR się opłaca ?
powrót
Zwolennicy zrównoważonego rozwoju zadrżeli po zeszłotygodniowej publikacji badań GfK Polonia na łamach Rzeczpospolitej dotyczących etyki konsumenta. Według autorów artykułu bowiem o odpowiedzialnym biznesie w Polsce nie ma co marzyć, bo się to nie opłaca. Czy aby na pewno ?

 

Pozwolę sobie się z tą tezą nie zgodzić, nie tylko dlatego, że idea społecznej odpowiedzialności biznesu jest mi bliska i personalnie uznaję ją za słuszną ścieżkę rozwoju przedsiębiorstw w Polsce, ale też dlatego, że wyniki badania zostały poddane nadinterpretacji. Dlatego postanowiłam rozprawić się z kilkoma wnioskami, na które w artykule przyszło mi się natknąć.

 

Czytamy , że „tylko co piąty Polak byłby skłonny zapłacić do 10 proc. więcej za produkty przedsiębiorstwa, które zachowuje się etycznie wobec pracowników, klientów, kontrahentów, akcjonariuszy oraz wobec otoczenia: środowiska czy lokalnych społeczności” . Osoby, które interesują się tematyką CSR lub się nią zawodowo zajmują, wiedzą, czym jest etyczny biznes i w czym się przejawia. Natomiast zastanawiam się, czy przeciętny Kowalski biorący udział w badaniu wie, co kryje się pod hasłem etyczny biznes wobec interesariuszy. Myślę, że wątpię. Być może, gdyby spytano konsumentów o konkrety, porozmawiano z konsumentami ich językiem, można by przekonać się, czy rzeczywiście byliby w stanie zapłacić więcej za produkt marki, która spełnia ich społeczne i osobiste oczekiwania.

Druga sprawa, która jest dla mnie kontrowersyjna, to sformułowanie pytania..Ile więcej byłbyś w stanie zapłacić za etyczne zachowanie..Nie dziwi mnie, że konsument pytany o deklaracje zakupowe, odpowiada, że nie zapłaciłby więcej. Na jakiej podstawie miałby bowiem płacić więcej za zachowania, których i tak od firm wymaga ? Postawiony przed wyborem czy woli zapłacić więcej czy mniej, odpowiada w sposób zgodny z ekonomiką konsumencką. Mniej. Dlatego nie zgadzam się, jakoby było to miarą sceptycyzmu polskich konsumentów. Jest to raczej przejaw ich zdrowego rozsądku.

Badanie dotyka też kwestii postrzegania moralności przedsiębiorstw przez polskich konsumentów i ich wpływu na decyzje zakupowe przy półkach sklepowych. Czytamy, że „siedmiu na dziesięciu badanych nie zwraca uwagi na moralność przedsiębiorstwa przy robieniu zakupów lub nie ma w tej sprawie zdania”. Moralność etyce nie równa. Nie równa jest też sympatii wobec marki, która z odpowiedzialnych zachowań się rodzi. Może to i dobrze, że, jak artykuł donosi, „negatywne oceny moralności przedsiębiorstw nie przekładają się na wybory przy sklepowych półkach”. Aż 63% gospodyń domowych bowiem uznaje, że standardy w biznesie uległy pogorszeniu. Jak wobec tego mają dokonywać wyborów zakupowych, skoro oceniają negatywnie każde przedsiębiorstwo ? Jak oceniają działalność firm w przełożeniu na kategorie produktów bądź o jakich standardach mowa, tego już artykuł nie wyjaśnia.

Niemniej jednak pytanie jest ważne, ponieważ porusza pośrednio temat komunikacji działań CSR. Jeżeli już bowiem pytamy o dbałość firmy o np. klientów, społeczności lokalne czy środowisko, musimy mieć pewność, że inicjatywy i programy firmy w tych obszarach są pytanym znane. Jeżeli nie są, to warto zastanowić się nad powodami niewiedzy i zidentyfikować obszary, w których komunikacja CSR-owa firm szwankuje. Bo, że jeszcze wciąż szwankuje, to już przecież wiemy.

Autorzy artykułu kwitują badania stwierdzeniem, że „produkty firm dobrze traktujących klientów czy środowisko nie sprzedają się lepiej niż innych”. Po pierwsze, badanie dotyczyło deklaracji, nie zachowań rzeczywistych. Zauważmy, że trudno jest prognozować sprzedaż na podstawie pytań o opinie. Po drugie, odpowiedzialny biznes to nie dobre traktowanie klienta i środowiska. Martwi mnie, że w Polsce, wciąż powszechne jest myślenie, że CSR to sponsoring wystawy, pomoc chorym dzieciom, czy sadzenie drzew. Owszem. Też. Ale nie tylko. CSR nie jest troską, nie jest filantropią, nie jest poprawnym budowaniem relacji. Jest systemem zarządzania. Systemem planowania rozwoju i strategii firmy. Sposobem prowadzenia biznesu uwzględniającym oczekiwania wszystkich grup zainteresowanych, w tym siebie samego.

W świetle powyższej polemiki, uważam, że przytoczony przeze mnie artykuł nie jest dowodem na nieetyczną konsumpcję w Polsce, a jedynie na to, jak wiele jeszcze w kwestii postrzegania i komunikowania CSR jest do zrobienia.

Mówi się, że wiedza jest bogactwem, a niewiedza błogosławieństwem. Ja za to mam nadzieję, że w kwestii odpowiedzialnego biznesu, wszyscy będziemy się tylko bogacić.

 

Średnia ocen: 0.00 , Suma ocen: 0, Głosów: 0
Oceń: